Faworki babci Agi paczka (0.19KG)
Torty bezowe przygotowujemy wyłącznie w formie jednopiętrowej.
Wpisz ilość gości, a w polu sugerowana waga pojawi się odpowiednia wartość.
Sugerowana waga na osobę dorosła to 0,15kg, a na dziecko 0,10kg.
Minimalna waga tortu okolicznościowego to 2kg.
Minimalna waga tortu tradycyjnego to 1kg.
Proszę pamiętać, że wszystkie torty u nas są ręcznie robione dlatego mamy 20% tolerancji w wadze.
Cena: 47.12 zł
Opis
Faworki Babci Agi z warszawskiej cukierni Cieślikowski
Faworki to jeden z tych smaków, które nie potrzebują kontekstu. Wystarczy jedno chrupnięcie i człowiek wie, gdzie jest i dlaczego jest dobrze. Ten dźwięk, suchy, wyraźny i bardzo satysfakcjonujący, to pierwsza rzecz, którą się zapamiętuje. Druga to lekkość, bo dobry faworek jest tak lekki, że trudno uwierzyć, że ma jakikolwiek ciężar. Trzecia to smak, subtelny, waniliowy, z delikatną słodyczą cukru pudru, który osiada na palcach i na ustach w równych proporcjach.
Faworki Babci Agi z Cukierni Cieślikowski to wypiek, za którym stoi konkretna historia i konkretna receptura. Nie anonimowy produkt z linii produkcyjnej, ale ciastko z imieniem, które mówi od razu, skąd pochodzi i jakie wartości za sobą niesie. Domowe, sprawdzone i zrobione tak, jak się robi faworki, gdy naprawdę zależy na tym, żeby wyszły dobrze.
Ciasto zbijane według starej metody
Sekret dobrego faworka zaczyna się na długo przed smażeniem. Ciasto do faworków Babci Agi przygotowujemy metodą zbijania, jedną z tych tradycyjnych technik cukierniczych, która wymaga siły, cierpliwości i czasu, ale której efektu nie da się osiągnąć żadnym skrótem. Ciasto jest wielokrotnie i energicznie uderzane wałkiem, co napowietrza jego strukturę i tworzy w niej drobne pęcherzyki powietrza. To właśnie te pęcherzyki, gdy ciasto trafia do gorącego tłuszczu, gwałtownie się rozprężają i tworzą te charakterystyczne, chrupiące bąble na powierzchni faworka, które są jednym z jego najbardziej rozpoznawalnych cech.
Bez tego procesu można zrobić kruche ciastko smażone w tłuszczu. Ale nie można zrobić prawdziwego faworka, który jest lekki jak piórko, łamliwy przy najmniejszym dotyku i chrupiący w sposób, który słychać w całym pokoju. Ta technika jest nieodzowna i właśnie dlatego jej nie pomijamy, nawet jeśli wydłuża proces przygotowania.
Żółtka z wolnego wybiegu, prawdziwa wanilia i spirytus
Ciasto na faworki Babci Agi wzbogacamy dużą ilością żółtek, które nadają mu głębszego, złocistego koloru i subtelnej aksamitności. Żółtka pochodzą z jaj od kur z wolnego wybiegu, bo wiemy, że jakość jaja przekłada się bezpośrednio na smak i kolor gotowego ciasta. Przy tak prostym składzie każdy składnik ma ogromne znaczenie i żaden nie jest przypadkowy.
Smak podkreśla prawdziwa wanilia, która wnosi do ciasta tę charakterystyczną, delikatną nutę, wyczuwalną przy każdym kęsie i przy każdym oddechu nad talerzykiem z faworkami. To nie jest aromat waniliowy z butelki, ale prawdziwa wanilia, której subtelność jest dokładnie tym, czego ten wypiek potrzebuje. Nie krzykliwa, nie nachalna, po prostu obecna i piękna.
Kluczowym składnikiem, o którym rzadko mówi się głośno, jest spirytus dodawany do ciasta przed smażeniem. Jego zadanie jest bardzo konkretne, zapobiega nadmiernemu wchłanianiu tłuszczu podczas smażenia, dzięki czemu faworki wychodzą suche i chrupiące, a nie tłuste i ciężkie. To właśnie ten składnik sprawia, że po zjedzeniu kilku faworków nie ma się uczucia przesycenia, które mogłoby towarzyszyć innym smażonym wypiekom.
Jak smakują faworki Babci Agi?
Najpierw jest ten dźwięk przy przełamywaniu. Potem cukier puder, który osiada wszędzie natychmiast i w dużej ilości, bo faworki są nim posypywane hojnie i bez oszczędzania. Następnie przychodzi smak ciasta, lekki, waniliowy i ledwie maślany, bez dominowania żadnej konkretnej nuty, bo faworek jest deserem, w którym balans jest wszystkim. Na końcu zostaje lekkość, bo prawdziwy faworek niemal nie waży nic i znika w ustach zanim zdąży się w pełni go poczuć. I właśnie dlatego sięga się po następny.
To smak, który większość osób kojarzy z czymś bliskim i zapamiętanym z dzieciństwa. Z Tłustym Czwartkiem, z karnawałem, z kuchnią, gdzie przez kilka godzin pachniało tłuszczem i wanilią i gdzie talerz z faworkami znikał szybciej niż ktokolwiek zdążył policzyć, ile zjadł. Faworki Babci Agi odwołują się do tego konkretnego wspomnienia, bo są robione tak, jak się robiło faworki, gdy liczyło się tylko to, żeby wyszły dobre.
Przez cały rok, nie tylko w Tłusty Czwartek
Faworki kojarzą się z Tłustym Czwartkiem i z ostatkami, ale nie ma żadnego powodu, żeby jeść je tylko raz w roku. W Cukierni Cieślikowski smażymy je przez cały rok, bo wiemy, że na smak, który tak dobrze działa, nie trzeba czekać do lutego. Klienci, którzy kupują je regularnie, potwierdzają, że w lipcu smakują równie dobrze co w karnawale. Może nawet lepiej, bo nie ma kolejki i nie trzeba się spieszyć.
Sprawdzają się jako słodki akcent do popołudniowej kawy, jako poczęstunek na nieformalnym spotkaniu, jako coś, co wyciąga się ze sklepu papierowej torebki i od razu staje się powodem do dobrego nastroju. Nie wymagają talerza ani sztućców. Wystarczą dwie ręce i gotowość na cukier puder na koszuli.
Przy kawie faworki smakują klasycznie i bardzo dobrze. Lekka goryczka kawy i subtelna słodycz ciasta to połączenie, które działa bez żadnych wyjaśnień. Przy herbacie są spokojniejsze i bardziej kameralnie. Można je też podać na słodkim stole obok tortów i ciastek, gdzie ich lekkość i objętość tworzą ciekawy kontrast z kremowymi, ciężkimi deserami.
Rzemiosło które widać w kształcie i słychać w chrupkości
Każdy faworek jest formowany ręcznie, zwijany i nacinany indywidualnie przed smażeniem. Dlatego żaden nie wygląda identycznie jak poprzedni. Nieregularne kształty, różne długości pasm, miejsca, gdzie ciasto nabrało więcej powietrza i gdzie bąble są wyraźniejsze, to wszystko są cechy ręcznie robionych faworków, a nie wady produkcji. Przemysłowy faworek jest zawsze taki sam. Rzemieślniczy jest zawsze trochę inny i właśnie dlatego każdy jest swoją własną, małą wersją tego samego klasycznego wypieku.
Smażymy je na bieżąco, w małych partiach, żeby były świeże i chrupiące w momencie sprzedaży. Faworek, który stoi za długo, traci swoją chrupkość i staje się miękki, a miękki faworek to nie jest faworek. Właśnie dlatego stawiamy na świeżość i na rotację, zamiast na produkcję dużych partii na zapas.
Cukier puder nakładamy hojnie, bo skąpo posypany faworek wygląda niegotowo i smakuje inaczej niż powinien. Biała, delikatna warstwa cukru na złocistej powierzchni ciasta to jeden z tych widoków, przy których apetyt pojawia się natychmiast i bez pytania o zgodę.
Najlepsze faworki na zamówienie w Warszawie
Faworki dostępne są we wszystkich lokalach Cukierni Cieślikowski w Warszawie, do odbioru osobistego lub z dostawą na terenie miasta. Można je kupić stacjonarnie lub zamówić przez sklep internetowy. Przy większych zamówieniach, na przyjęcia lub firmowe poczęstunki, warto skontaktować się z nami wcześniej, żeby mieć pewność, że świeżo usmażona porcja będzie czekać dokładnie wtedy, kiedy jest potrzebna.
Faworki Babci Agi to wypiek, który nie potrzebuje reklamy. Wystarczy jeden kęs i wszystko jest jasne. Lekkie, chrupiące, waniliowe i posypane cukrem pudrem tak hojnie, że widać to z drugiego końca stołu.
Odwiedź jeden z naszych lokali w Warszawie lub złóż zamówienie online i sprawdź, czy faworki Babci Agi z Cukierni Cieślikowski nie są przypadkiem najlepszą wersją tego klasycznego wypieku, jaką jadłeś.
Opinie
Zamówiłam tort na urodziny męża i szczerze mówiąc - nie spodziewałam się AŻ takiego poziomu! Gdy otworzyliśmy pudełko, wszyscy goście dosłownie zamilkli. Nie dość, że pięknie wyglądał, to smak... Boże, ten krem! Lekki, delikatny, a biszkopt wilgotny i puszyste. Mąż powiedział, że to najlepszy tort jaki jadł w życiu. Już wiem gdzie będę zamawiać na każdą okazję. Zdecydowanie POLECAM!!!
Marta, 34 lataKupiłem pączki w drodze do domu, bo akurat przechodziłem obok. Nie mogę się nadziwić - takich pączków nie jadłem chyba od czasów mojego dzieciństwa. Prawdziwe, pulchne, z różą która smakuje jak róża, a nie jak chemia. Cena może trochę wyższa niż w dyskoncie, ale jakość nieporównywalna. Warto zapłacić za produkt robiony jak dawniej. Teraz wiem gdzie kupować na tłusty czwartek.
Janusz K.OMG! Dziewczyny, muszę Wam powiedzieć o tym miejscu! Zamówiłam na baby shower tort i mini desery i to była HIT imprezy :) Goście pytali skąd to jest, robiłam zdjęcia, wstawiałam na Insta i dostaję wiadomości "gdzie to kupiłaś?!". Obsługa super pomocna, doradziła co wybrać, wszystko na czas. Najważniejsze - smakowało BOSKO. Serio, nie żałujcie kasy na tanie zamienniki, tu dostajesz quality za które warto zapłacić :)
Asia_WarsawOd lat kupuję tu ciasta na święta i rodzinne uroczystości. To cukiernia, której można zaufać - zawsze ten sam wysoki standard, zawsze świeże produkty, zawsze ten autentyczny, domowy smak. Nie gonią za nowymi trendami, tylko robią to co potrafią najlepiej - tradycyjne wypieki według sprawdzonych receptur. Moja mama, która pamięta smaki np. WZ bez stabilizatorów, mówi że to jak u jej babci. Dla mnie to najlepsza rekomendacja.
Krzysztof, stały klientWzięliśmy tort weselny z Cieślikowskiego i było to jedna z najlepszych decyzji podczas organizacji ślubu! Wcześniej byliśmy na degustacji (polecamy!) i od razu wiedzieliśmy że TO TO. W dniu wesela goście się zachwycali - wielu mówiło, że pierwszy raz jedzą tort weselny, który naprawdę smakuje, a nie tylko ładnie wygląda ;) Do tego przetrwał całą imprezę w idealnym stanie mimo upału. Dziękujemy za profesjonalizm i pyszności! Już planujemy zamówić rocznicowy.
Paulina + Tomek

