Groszek ptysiowy paczka (0.12KG)
Torty bezowe przygotowujemy wyłącznie w formie jednopiętrowej.
Wpisz ilość gości, a w polu sugerowana waga pojawi się odpowiednia wartość.
Sugerowana waga na osobę dorosła to 0,15kg, a na dziecko 0,10kg.
Minimalna waga tortu okolicznościowego to 2kg.
Minimalna waga tortu tradycyjnego to 1kg.
Proszę pamiętać, że wszystkie torty u nas są ręcznie robione dlatego mamy 20% tolerancji w wadze.
Cena: 18.36 zł
Opis
Groszek ptysiowy z rzemieślniczej cukierni Cieślikowski
Jest taki moment przy nakrywaniu do stołu, kiedy wszystko jest gotowe, zupa paruje, talerze stoją równo, i zostaje jeszcze ten jeden detal. Mała miseczka z groszkiem ptysiowym, która stawia się obok i która robi więcej dla wyglądu i smaku dania niż ktokolwiek mógłby się spodziewać po kilku złocistych kuleczkach. To właśnie ta niepozorność jest największą zaletą groszku ptysiowego z Cukierni Cieślikowski. Nie przyciąga uwagi sam w sobie, ale każde danie, do którego trafia, zyskuje dzięki niemu coś, czego trudno nazwać inaczej niż klasą.
Groszek ptysiowy to produkt, który zna każdy, kto gotuje poważnie i kto wie, że szczegóły przy stole mają znaczenie. Robimy go z ciasta parzonego, według klasycznej techniki, z masła, mąki, jaj i wody, bez skrótów i bez gotowych mieszanek. Efekt jest zawsze taki sam. Małe, złociste kuleczki z cienką, chrupiącą skorupką i prawie pustym, lekkim wnętrzem, które znikają w ustach ułamek sekundy po przełknięciu.
Ciasto parzone które wymaga wyczucia i doświadczenia
Ciasto parzone, znane w kuchni francuskiej jako pâte à choux, jest jednym z tych preparatów, które wyglądają prosto na papierze i okazują się wymagające w praktyce. Zaczyna się od zaparzenia mąki z gorącą wodą i masłem, co powoduje, że skrobia wchłania płyn i zmienia swoją strukturę. Do tak przygotowanej, gorącej masy dodaje się stopniowo jaja, ucierając całość do uzyskania gładkiej, błyszczącej konsystencji. Ten etap wymaga wyczucia, bo zbyt mało jaj daje ciasto, które nie urośnie, a zbyt dużo sprawia, że masa jest za rzadka i kuleczki tracą kształt.
Podczas pieczenia woda uwięziona w cieście paruje gwałtownie i unosi je od środka, tworząc dużą, pustą przestrzeń w każdej kuleczce. Zewnętrzna skorupka zastyga i brązowieje, stając się cienka jak papier i bardzo chrupiąca. Wnętrze pozostaje prawie puste, lekkie i delikatne. Ten efekt jest możliwy tylko wtedy, gdy ciasto jest przygotowane właściwie i pieczone w odpowiedniej temperaturze, przez odpowiedni czas. Każde odchylenie od właściwych parametrów daje inny wynik i właśnie dlatego dobry groszek ptysiowy nie jest czymś, co można zrobić bez doświadczenia.
W naszej pracowni każdą partię groszku przygotowujemy od podstaw, z jaj od kur z wolnego wybiegu, prawdziwego masła i mąki. Żadnych mieszanek w proszku, żadnych spulchniaczy, żadnych zamienników, które dawałyby pozornie podobny efekt przy połowie nakładu pracy. Ciasto parzone wymaga pracy i czasu, ale tylko tak przygotowane daje kuleczki, które naprawdę chrupią i naprawdę są lekkie.
Chrupkość która nie rozmieka zbyt szybko
Dobry groszek ptysiowy musi być chrupiący, ale musi też zachować tę chrupkość przez chwilę po trafieniu do zupy. To technicznie trudne, bo gorący płyn rozmiękcza ciasto bardzo szybko i groszek, który w misce wygląda idealnie, po trzydziestu sekundach w zupie może być już miękki i kleisty. W naszym przypadku cienka, ale właściwie upieczona skorupka daje kilka minut przyjemnej chrupkości zanim ciasto nasiąknie wywarem. To wystarczająco długo, żeby cieszyć się kontrastem tekstur, który jest całym sensem dodawania groszku do zupy.
To chrupnięcie, ciche, delikatne, ale wyraźne, jest tym, czego szukamy przy każdej kuleczce. Taki dźwięk świadczy o tym, że ciasto zostało właściwie przygotowane i właściwie upieczone. Groszek bez chrupkości to po prostu małe kawałki miękkiego ciasta, które nie robią nic dla zupy. Groszek z właściwą chrupkością to zupełnie inny produkt.
Smak który nie przytłacza i właśnie dlatego jest doskonały
Groszek ptysiowy nie ma silnego, dominującego smaku i to jest jego największy atut. Jest delikatnie maślany i lekko jajeczny, z subtelną nutą wypieczonego ciasta, która pojawia się przy każdej kuleczce. Nie jest ani słodki, ani słony. Nie wprowadza nowego aromatu, który mógłby konkurować z zupą. Robi za to coś znacznie cenniejszego, chłonie smak dania, w którym się znajduje, i dodaje od siebie wyłącznie teksturę i tę delikatną, maślaną nutę, która uzupełnia każdy wywar.
Przy kremie z dyni groszek dodaje chrupkości, której temu gładkiemu, jednolitemu daniu brakuje. Przy rosole wnosi elegancję i sprawia, że niedzielna zupa wygląda jak coś podanego w restauracji, a nie tylko wyciągniętego z garnka. Przy zupie pomidorowej zastępuje grzanki w sposób, który jest lżejszy i bardziej finezyjny. Przy sałatkach działa podobnie jak croutons, ale bez tej masywności i tłustości, którą daje smażony chleb.
Ta neutralność smaku sprawia, że groszek ptysiowy pasuje właściwie do każdej zupy i do każdego kremu, niezależnie od składników i charakteru dania. To produkt, który nie wymaga dopasowywania, bo sam dopasowuje się do wszystkiego.
Do rosołu, kremów, sałatek i nie tylko
W polskiej tradycji kulinarnej groszek ptysiowy kojarzy się przede wszystkim z rosołem. To klasyczne połączenie, które działa od pokoleń i które nie potrzebuje żadnego uzasadnienia. Złocisty wywar, makaron lub kasza i garść chrupiącego groszku na wierzchu. Prosto i zawsze dobrze.
Ale groszek świetnie sprawdza się też w kontekstach, o których rzadziej się mówi. Przy kremach warzywnych jest naturalnym wyborem, bo dodaje strukturę tam, gdzie jej nie ma i kontrastuje z gładkością kremu. Przy zupach rybnych i owocach morza działa lekkiej niż grzanki i nie przykrywa delikatnego smaku dania. Przy sałatkach zastępuje klasyczne croutons dla tych, którzy szukają czegoś mniej obfitego i bardziej wyrafinowanego.
Można go też podać jako samodzielną przekąskę do wina lub aperitifów, gdzie chrupiące, małe kuleczki sprawdzają się zaskakująco dobrze. To nieoczywiste użycie, które zawsze wywołuje zainteresowanie przy stole i pytania o to, co to jest.
Rzemieślnicza produkcja w małych partiach
Groszek ptysiowy przygotowujemy w naszej pracowni regularnie, w małych partiach, żeby zachować świeżość i chrupkość, które są jego najważniejszą cechą. Każda kuleczka jest formowana i pieczona ręcznie, co sprawia, że żadna nie jest identyczna z poprzednią. Lekko nieregularne kształty i naturalny, złocisty kolor po pieczeniu to cechy rzemieślniczego wypieku, które odróżniają nasz groszek od produktów przemysłowych, gdzie każda kuleczka jest identyczna jak z matrycy.
Przechowywany w suchym miejscu, w zamkniętym opakowaniu, zachowuje chrupkość przez kilka dni. Wilgoć jest jego jedynym wrogiem, wystarczy jej trochę, żeby skorupka zmiękła i groszek stracił swoją największą zaletę. Jeśli zdarzy się, że trochę poleży i straci chrupkość, wystarczy kilka minut w nagrzanym piekarniku, żeby wróciła do poprzedniej formy. To prosta sztuczka, która sprawdza się przy większych zapasach.
Groszek ptysiowy do odbioru i na zamówienie w Warszawie
Groszek ptysiowy dostępny jest we wszystkich lokalach Cukierni Cieślikowski w Warszawie, do odbioru osobistego lub z dostawą na terenie miasta. Można go kupić stacjonarnie lub zamówić przez sklep internetowy, co jest szczególnie wygodne przy większych zakupach na przyjęcia i uroczystości, gdzie zupa pojawia się na stole dla wielu osób jednocześnie.
To jeden z tych produktów, po których sięga się raz i potem trudno sobie wyobrazić rosół bez nich. Mała zmiana, która robi dużą różnicę przy stole.
Zamów online lub odbierz osobiście w jednym z naszych lokali w Warszawie i sprawdź, czy groszek ptysiowy z Cukierni Cieślikowski nie jest przypadkiem tym detalem, którego brakowało Twoim zupom.
Opinie
Zamówiłam tort na urodziny męża i szczerze mówiąc - nie spodziewałam się AŻ takiego poziomu! Gdy otworzyliśmy pudełko, wszyscy goście dosłownie zamilkli. Nie dość, że pięknie wyglądał, to smak... Boże, ten krem! Lekki, delikatny, a biszkopt wilgotny i puszyste. Mąż powiedział, że to najlepszy tort jaki jadł w życiu. Już wiem gdzie będę zamawiać na każdą okazję. Zdecydowanie POLECAM!!!
Marta, 34 lataKupiłem pączki w drodze do domu, bo akurat przechodziłem obok. Nie mogę się nadziwić - takich pączków nie jadłem chyba od czasów mojego dzieciństwa. Prawdziwe, pulchne, z różą która smakuje jak róża, a nie jak chemia. Cena może trochę wyższa niż w dyskoncie, ale jakość nieporównywalna. Warto zapłacić za produkt robiony jak dawniej. Teraz wiem gdzie kupować na tłusty czwartek.
Janusz K.OMG! Dziewczyny, muszę Wam powiedzieć o tym miejscu! Zamówiłam na baby shower tort i mini desery i to była HIT imprezy :) Goście pytali skąd to jest, robiłam zdjęcia, wstawiałam na Insta i dostaję wiadomości "gdzie to kupiłaś?!". Obsługa super pomocna, doradziła co wybrać, wszystko na czas. Najważniejsze - smakowało BOSKO. Serio, nie żałujcie kasy na tanie zamienniki, tu dostajesz quality za które warto zapłacić :)
Asia_WarsawOd lat kupuję tu ciasta na święta i rodzinne uroczystości. To cukiernia, której można zaufać - zawsze ten sam wysoki standard, zawsze świeże produkty, zawsze ten autentyczny, domowy smak. Nie gonią za nowymi trendami, tylko robią to co potrafią najlepiej - tradycyjne wypieki według sprawdzonych receptur. Moja mama, która pamięta smaki np. WZ bez stabilizatorów, mówi że to jak u jej babci. Dla mnie to najlepsza rekomendacja.
Krzysztof, stały klientWzięliśmy tort weselny z Cieślikowskiego i było to jedna z najlepszych decyzji podczas organizacji ślubu! Wcześniej byliśmy na degustacji (polecamy!) i od razu wiedzieliśmy że TO TO. W dniu wesela goście się zachwycali - wielu mówiło, że pierwszy raz jedzą tort weselny, który naprawdę smakuje, a nie tylko ładnie wygląda ;) Do tego przetrwał całą imprezę w idealnym stanie mimo upału. Dziękujemy za profesjonalizm i pyszności! Już planujemy zamówić rocznicowy.
Paulina + Tomek

